Mały gest, wielka różnica - życzliwość w komunikacji miejskiej
Autobusy i tramwaje wpisane są na stałe w krajobraz grodu Kopernika, a podróże komunikacją publiczną są nieodłączną częścią życia w mieście. W pojazdach spotykają się ludzie w różnym wieku, stanie zdrowia i sytuacji życiowej. Właśnie tutaj szczególnego znaczenia nabiera ustępowanie miejsca osobom potrzebującym – seniorom, kobietom w ciąży, osobom z niepełnosprawnościami czy rodzicom z małymi dziećmi. To drobny gest, który wiele mówi o wrażliwości społecznej.
Ustąpienie miejsca to nie tylko kwestia dobrego wychowania, ale także empatii. Dla osoby starszej lub chorej stanie w jadącym pojeździe może być niebezpieczne i stanowić nie lada wyzwanie. Dla rodzica, który trzyma za rękę ciekawe świata dziecko też wygodniejsza z pewnością jest podróż na siedzeniu. Mały pasażer siedzący na kolanach swojego opiekuna prawdopodobnie też to potwierdzi. W końcu jazda z tej perspektywy jest dużo bardziej interesująca, a w autobusie i tramwaju tyle się dzieje!
Podczas drogi do szkoły, pracy czy na uczelnię zachęcamy, aby rozejrzeć się dookoła siebie. Może ktoś w pobliżu potrzebuje miejsca siedzącego bardziej niż my? Warto wziąć to pod uwagę.
Miejsca uprzywilejowane w komunikacji miejskiej
Co więcej w wielu autobusach i tramwajach są wyznaczone miejsca dla pasażerów ze szczególnymi potrzebami. Zwykle znajdują się tuż przy wejściu do pojazdu i są oznaczone piktogramami przedstawiającymi kobietę w ciąży, osobę z laską, pasażera na wózku inwalidzkim lub opiekuna z małym dzieckiem. Oczywiście nie są to siedzenia zarezerwowane tylko dla wybranych, ale istnieje niepisana zasada mówiąca o tym, aby mieć na względzie pasażerów potrzebujących nieco więcej uwagi.
Życzliwość na co dzień
Gdy na swojej drodze spotykamy chociażby drobne przejawy ludzkiej życzliwości takie jak ustąpienie drugiemu miejsca, pomoc przy zakupieniu i skasowaniu biletu lub wniesieniu bagażu do pojazdu, to każdemu funkcjonuje się przyjemniej. Chwila cierpliwości czy spojrzenie ze zrozumieniem na drugiego pasażera, uprzejmość czy uśmiech nic nie kosztują, a w dużym stopniu wpływają na czyjeś samopoczucie. Są zresztą zaraźliwe, więc nie bądźmy obojętni i twórzmy wokół siebie przyjazną atmosferę, gdyż życzliwość szczególnie w przestrzeni publicznej ma ogromną moc.
